sobota, 25 lutego 2012

Szukajmy ratunku dla polskiej medycyny

                  Wspólny front Renesansem Solidarności?
Obserwując ostatnie akcje internetowe i masowe wydarzenia w Polsce w sprawie ACTA oraz różne formy protestu przeciwko dehumanizacji medycyny nasuwa się wrażenie, że Polacy znowu powoli się budzą i są skłonni doprowadzić do renesansu działań w obronie ideałów pierwszej Solidarności. Bodźcem w tym kierunku stał się brak od lat oczekiwanych reform, a szczególnie tegoroczne wydarzenia związane z bezczynnością, brakiem profesjonalizmu oraz bezradnością i nieuczciwością rządu Donalda Tuska niemal w każdej dziedzinie życia. Działania tej ekipy w sposób szczególnie rażący dotyczą sposobu realizacji ustawy zdrowotnej oraz podpisanej przez Polskę umowy w sprawie ACTA, bez dyskusji społecznej. Protest ten i niezadowolenie dotyczy szczególnie ludzi młodych, a więc dotychczasowego elektoratu Tuska, mimo drugiej kadencji rządów PO pozbawianego szans na normalne życie. Podejmowane ostatnio w Polsce działania ludzi niezadowolonych powoli coraz bardziej przypominają walkę o ludzkie prawa Solidarności z przełomu lat 70-tych i 80-tych.

piątek, 27 stycznia 2012

Na przekór interesowi pacjentow i zdrowemu rozsądkowi

Zły duch czuwa nad polska medycyną i odnosi kolejne tryumfy. Od dziesięcioleci nasza służba zdrowa zajmuje czołowe lokaty w rankingach na najgorszą jakość opieki zdrowotnej. Zawsze politycy i decydenci medyczni tłumaczyli nam i dalej tłumaczą, że wszystkie mankamenty jej funkcjonowania wynikają z niedofinansowania. Podobno w czasach komunizmu znaczną część pieniędzy ZUS przeznaczano na zbrojenia. Po transformacji ustrojowej mimo pogłębiających się trudności finansowych ZUS włączył się czynnie w proces pogłębiania tych trudności budową wielu luksusowych swoich siedzib. Jak by tego było mało, w ostatnim czasie głośno jest, że do pogłębienia niedofinansowania opieki zdrowotnej przyczynił się rząd, nieoficjalnie uszczuplając pieniądze przeznaczone na ten cel na ratowanie deficytu budżetowego.

piątek, 6 stycznia 2012

Mój komentarz do afery z receptami

W sprawie leków zawiedli wszyscy: rząd, opozycja, Sejm i lekarski samorząd. Zapłacił jak zawsze pacjent.                                                            
Awantura między rządem a lekarzami to spór o odpowiedzialność i pieniądze. Sprawa opisana jest zaledwie w jednym ustępie (art. 48 ust. 8) wielkiej ustawy o refundacji leków. Napisano w nim, że jeśli lekarz wypisze receptę na lek refundowany (czyli ten, do którego dopłacają podatnicy) niezgodnie z przepisami, ponosi odpowiedzialność finansową. Musi oddać dopłatę wraz z odsetkami – gdy da lekarstwo komuś, kto nie jest ubezpieczony, albo przepisze je bez uzasadnienia medycznego. Ma także obowiązek wypisać, w jakim procencie lekarstwo jest refundowane – dane znajdzie w spisie leków dostępnym na stronie Ministerstwa Zdrowia. I wcześniej lekarze odpowiadali za swoje błędy, ale tylko ci, którzy mieli podpisane umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia. Za innych płacił pracodawca.


czwartek, 29 grudnia 2011

Nowa szansa dla zdrowia

         Po wprowadzeniu w podstawy teoretyczne medycyny enegetycznej proponuję PT Czytelnikom zainteresowanie się trzema coraz popularniejszymi w świecie metodami  autoterapii: EFT, TAT i EMDR.   Są to metody bardzo proste i zadziwiająco skuteczne w leczeniu szerokiego wachlarza schorzeń, a do tego mało czasochłonne. Ich stosowanie stanowi nową szansę dla poprawy stanu naszego zdrowia. Gorąco zachęcam do lektury.

         Podstawowym celem medycyny jest optymalizacja działań w trosce o zdrowie człowieka. Z jednej strony, nieustannie słyszymy zachwyt nad postępem nauk medycznych, a z drugiej coraz więcej głosów uzasadnionego niezadowolenia z jakości praktyki medycznej, mimo przeznaczania przez budżety państw ogromnych, stale rosnących wydatków na ochronę zdrowia. Dlaczego niemal na całym świecie tyle jest niezadowolenia z funkcjonowania służb medycznych? Powodów tego stanu rzeczy jest wiele, jedne wydają się być jawne i powszechnie zrozumiałe, inne głęboko ukryte przed opinią publiczną, a jeszcze inne są konsekwencją kierunków rozwoju nauk biologicznych.
Choć historia troski o zdrowie w różnych epokach, kulturach i kontynentach liczy sobie tysiące lat, zrodzona przed półtora wiekiem medycyna nazywająca się naukową zrywa z najlepszymi tradycjami dawnych medycyn rozwijających się w harmonii z Naturą. Czyni to w oparciu o mechanistyczny paradygmat kartezjańsko-newtonowski i zamiast szanować prawa natury, usiłuje naturę ujarzmiać.

piątek, 21 października 2011

Apel do Młodych Lekarzy w Polsce

Przygnębiony sytuacją w polskiej służbie zdrowia przed trzema miesiącami napisałem tekst pod tym tytułem i długo zastanawiałem się, gdzie go zamieścić. Po głębszej analizie doszedłem do wniosku, że nie zamieści mi go ani prasa medyczna ani media mainstreamowe, dlatego zwróciłem się w tej sprawie do Redaktora Naczelnego Nieznanego Świata listem następującej treści: Szanowny Panie Redaktorze, zdaje sobie sprawę, że tekst ten bardziej nadaje się do prasy medycznej lub ogólnej niż do Nieznanego Świata. Ponieważ jednak większość tych mediów bierze aktywny udział w propagandzie sukcesu kolejnych rządów, mogą nie mieć ochoty na taki tekst. Poza tym nie bez znaczenia jest fakt, że Czytelnikami Nieznanego Świata jest wielu polonusów na całym świecie, żywo zainteresowanych funkcjonowaniem opieki zdrowotnej w Polsce. Drugim powodem przesłania go do Nieznanego jest fakt, że medycyna naturalna i niekonwencjonalna jest przypierana do muru nowymi działaniami prawnymi Unii a Nieznany niemal jako jedyny w naszym kraju z liczących się pozycji ocenia te działania jak na to zasługują. Ponadto w Polsce nie dość, że studentów medycyny dotychczas fatalnie kształcono w działaniach praktycznych, to jeszcze ostatnio prezydent podpisał ustawę znoszącą staż podyplomowy lekarzy. Boję się myśleć, do czego to doprowadzi. Najpewniej do dalszego, systematycznego pogarszania się stanu zdrowia Polaków, ale za to będzie więcej ludzi do leczenia, a przecież o to właśnie im chodzi. Myślę, że mamy prawo i obowiązek piętnować takie działania. Z wyrazami szacunku Eustachiusz Gadula

środa, 5 października 2011

A może pomoże Ogólnopolskie Porozumienie Pacjentów i Lekarzy?

Zastanówmy się, czy w sytuacji jaka panuje w polskiej służbie zdrowia porzekadła Nasze zdrowie w naszych rękach nie powinniśmy odnieść nie tylko do indywidualnej troski o własne zdrowie ale także do troski o zdrowie polskiej medycyny. Czynne podejście do poprawy jakości opieki medycznej w naszym kraju staje się zbiorową koniecznością Polaków, wynikającą z trwającej od dziesięcioleci zapaści tej, jednej z najważniejszych dziedzin naszego życia. W okresie komunizmu tłumaczono, że zła jakość funkcjonowania medycyny wynika z sytuacji ekonomicznej i z ogólnie niskiego poziomem życia w naszym kraju wyniszczonego wojną. Dlatego po rozpoczęciu procesu transformacji ustrojowej          i związanych z nią wielu zmian mieliśmy prawo spodziewać się, że powoli ale systematycznie zacznie poprawiać się jakość opieki zdrowotnej. 



piątek, 9 września 2011

Owoce Projektu Dekalogu działań medycznych

Z okazji obecnych wyborów parlamentarnych w internetowej prasie medycznej pojawia się coraz więcej różnych informacji na temat polskiej służby zdrowia. Obok negatywnych opinii na temat niedawnej debaty telewizyjnej, poświęconej służbie zdrowia i licznych krytycznych ocen ostatnich poczynań minister Ewy Kopacz, pojawiają się także wzmianki na temat prób uzdrawiania polskiej medycyny. Moim zdaniem, od wielu lat wyrażanym w różnych miejscach i przy różnych okazjach wszystkie dotychczasowe próby działań w tym kierunku są przejawem walki o najczęściej niegospodarnie marnowane pieniądze i zmiany organizacyjne, bardziej służące decydentom służby zdrowia różnych opcji politycznych, niż pacjentom. Jeśli nawet nie są nastawione na wspomniane korzyści, to są bardzo ogólnikowe, enigmatyczne i mają niewiele wspólnego z istotnymi, merytorycznymi i niecierpliwie oczekiwanymi przez polskie społeczeństwo zmianami związanymi z poprawą jakości funkcjonowania polskiej medycyny, szczególnie z zakresu podstawowej opieki, z której najczęściej korzystają pacjenci.
A oto kolejny przykład tego typu działań pt. Dziesięć spraw pilnych świeżo opublikowany w Termedii:

W grudniu 2009 r. Instytut Spraw Publicznych rozpoczął realizację projektu „Co trzeba zmienić w systemie ochrony zdrowia. Realia i perspektywy koniecznych reform”. Prezentujemy raport w skrócie – jego rekomendacje wraz z uzasadnieniem.
Inicjatorem przedsięwzięcia był dr Piotr Krasucki, emerytowany lekarz i działacz społeczny, wieloletni członek Rady Ochrony Pracy. W seminariach eksperckich oraz w przygotowaniu opracowań uczestniczyli m.in. Marek Balicki – były minister zdrowia, Maciej Piróg – dyrektor Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, Zbigniew Religa (na początkowym etapie prac) i Wiesław Łagodziński – radca prezesa GUS, eksperci nauk medycznych, socjologicznych i ekonomicznych.
Oto dziesięć sformułowanych przez nich rekomendacji:
1. Uporządkowanie sprawozdawczości i statystyki.
2. Tworzenie polityki zdrowotnej opartej na rzetelnych danych.
3. Wprowadzenie nauczania zdrowia publicznego.
4. Usprawnienie podstawowej opieki zdrowotnej.
5. Reorganizacja Narodowego Funduszu Zdrowia.
6. i 7. Zmiany instytucjonalne i funkcjonalne.
8. Połączenie ubezpieczenia zdrowotnego z ubezpieczeniem chorobowym.
9. Wprowadzenie ubezpieczenia pielęgnacyjnego.
10. Zmiany w polityce lekowej.

Mimo upływu dwóch lat od teoretycznego rozpoczęcia realizacji tego projektu, jego owoce są niewielkie, a dolegliwości związane z chorobą polskiej medycyny są nadal dotkliwie odczuwane przez większość Polaków.