czwartek, 18 sierpnia 2011

W obronie akupunktury

Poza wieloma niewątpliwymi sukcesami w różnych dziedzinach działalności medycznej, szczególnie wysokospecjalistycznej, polska medycyna słynie w świecie także z jednego z najniższych w Europie poziomów opieki medycznej i ze szczególnej niechęci do integracji metod medycyny konwencjonalnej z metodami naturalnymi i niekonwencjonalnymi. Wygląda na to, że naszych rządzących bez względu na opcję polityczną te dwie ostatnie sprawy raczej nie interesują, Natomiast różnego szczebla decydenci medyczni ciągle jeszcze są żywo zainteresowani kosztowną, wysokospecjalistyczną medycyną i związanymi z nią zabiegami operacyjnymi, czy inżynierią medyczną. W prasie medycznej i mainstreamowych mediach chełpimy się wieloma polskimi sukcesami na tym polu, nie bacząc na to, co dzieje się w podstawowej opiece medycznej i na styku lekarze rodzinni – lekarze specjaliści. Mas media co jakiś czas promują akcję zbierania środków na bardzo drogie zabiegi operacyjne, czy jedne z najdroższych na świecie leków, przeznaczonych dla wybranych, ciężko chorych pacjentów. To chwalebne i bardzo humanitarne ale czy także sprawiedliwe w stosunku do innych, podobnie ciężko chorych? Lansując modę na supernowoczesną i bardzo kosztowną medycynę jednocześnie w Polsce konsekwentnie ignoruje się wiele metod naturalnych i niekonwencjonalnych, dzięki którym można u wielu z tych chorych uzyskiwać bezpiecznie i znacznie taniej jeśli nie wyleczenie, to przynajmniej istotną poprawę. Prawdziwość tej opinii potwierdza praktyka medyczna przodujących krajów świata.

niedziela, 10 lipca 2011

Czy światu potrzebna jest integracja?

W ostatnich latach jesteśmy świadkami postępującej integracji zarówno w nauce jak iw wielu dziedzinach życia. Wśród nich fundamentalną jest integracja nauki z religią. Dlatego też mamy powody do prawdziwej dumy, że jednym z laureatów tej nagrody jest Polak, ksiądz profesor Michał Heller, niedawno odznaczony za swą działalność prestiżową Nagrodą Templetona. Nagroda ta ustanowiona w 1972 jest przyznawana corocznie osobom indywidualnym za działania związane z pokonywaniem barier pomiędzy nauką a religią. Jeśli Rzeczywistość jest jedna, a to nie ulega wątpliwości, to czemu w celu jej poznawania doszło do podziału na różne religie i naukę? Z jednej strony jest to uzasadnione historycznie ale drugiej służy ono określonym grupom interesu po obydwu stronach. Miejmy nadzieję, że nastaną czasy pełnej integracji w tej dziedzinie z pożytkiem dla nauki, religii a przede wszystkim dla zwykłych ludzi.

środa, 11 maja 2011

Kto powinien kształcić lekarzy?

Post ten jest moją opinią do tekstu w Kurierze Medycyny Praktycznej na temat Kto powinien kształcić lekarzy?
Problem kto ma kształcić lekarzy nie powinien ograniczać się wyłącznie do typu uczelni i ich zaplecza medycznego. Jeśli nawet zgodzimy się z minister zdrowia Ewą Kopacz, że powinny się tym zajmować tylko medyczne uczelnie publiczne, to wcale nie daje nam to pewności, że szkolenie to będzie na właściwym poziomie. A jakiż to poziom powinniśmy uznać za właściwy? Wszystko wskazuje na to, że raczej nie ten, który aktualnie ma miejsce w Polsce.
Ponieważ zawód lekarza poza rozległą wiedzą wymaga szczególnych cech osobowości, w trakcie przyjęć na studia medyczne zamiast dawnych, testowych egzaminów wstępnych celowe byłoby wprowadzić egzaminy ustne lub rozmowy kwalifikacyjne, ze zwróceniem szczególnej uwagi na osobowość kandydatów i sposób ich podejścia do przyszłego zawodu. 

wtorek, 3 maja 2011

Do młodych lekarzy na temat stosunków lekarz - pacjent

Bodźcem do drugiego posta na temat stosunków lekarz-pacjent w moim blogu Medycyna dla wszystkich stały się dwa powody.
1. Prośba o radę młodych lekarzy z forum dyskusyjnego Lekarskie problemy codzienne > Sprawy POZ pt.  Jak  przeżyć pierwszy samodzielny dzień pracy w POZ?
Głos na forum zabierało bardzo wielu lekarzy z różnym stażem zawodowym i doświadczeniem. Najczęściej rady te dotyczyły rozmaitych problemów pracy w POZ.
2. W najbliższym czasie rozpoczną w Polsce po raz pierwszy pracę z pacjentami lekarze tuż po studiach ale bez rocznego stażu podyplomowego. Fakt ten odpowiedzi na to pytanie nadaje szczególne znaczenie.
Moje rady dotyczą najważniejszych spraw ogólnych na styku lekarz-pacjent. Poprzedni tekst na ten temat adresowałem do wszystkich, ten natomiast jest głównie skierowany do młodych lekarzy ale nie tylko.

środa, 27 kwietnia 2011

Jak żyć zdrowo i szczęśliwie?


W poszukiwaniu klucza do szczęśliwego życia w zdrowiu
Celem tego posta jest analiza najważniejszych czynników od których zależy nasze zdrowie i poczucie udanego, szczęśliwego lub nieszczęśliwego życia.
Żyjemy w czasach, w których z jednej strony jesteśmy świadkami oszałamiającego postępu technicznego, podboju Kosmosu i wydzierania Naturze wielu, nieraz niebezpiecznych tajemnic, jak choćby broń atomowa, czy inżynieria genetyczna. Z drugiej strony mimo tych osiągnięć i większego fizycznego komfortu życia, rzadko czujemy się szczęśliwsi, silniejsi, zdrowsi i bezpieczniejsi. Mimo, że medycyna doraźnego ratowania życia poczyniła znaczne postępy i nawet potrafi przeszczepiać zniszczone przez choroby narządy, leczyć tych schorzeń nie potrafi! Przymierza się do sklonowania człowieka, a zupełnie nie radzi sobie z coraz większą liczbą schorzeń cywilizacyjnych. Nie może nam także dać pewności, że klonowanie istot ludzkich to osiągnięcie prawdziwe, a nie kolejne, wielkie, potencjalne niebezpieczeństwo, zagrażające ludzkości.
                          Co zmieniło się w ostatnich 50-ciu latach w biologii i medycynie?
Zmieniło się wiele i zarazem niewiele. Wiele w problemach szczegółowych, związanych z postępem technicznym i możliwością penetracji w głąb struktur biologicznych, aż do poziomu submolekularnego i ostatnich zdobyczy inżynierii genetycznej. Ale bardzo niewiele, jeśli chodzi o syntezę poglądów na temat istoty życia i podstawy funkcjonowania organizmów żywych, a szczególnie, o psychosomatykę, jako fundament natury człowieka.
                                     

czwartek, 7 kwietnia 2011

Niedoceniany efekt placebo

Bezpośrednim impulsem tego posta stała się informacja PAP z 1.4.2011 roku pt. Niemcy będą częściej dostawać placebo. Nie sądzę, żeby komunikat ten był dowcipem prima aprilisowym, a nawet gdyby był, to i tak warto nieco bliżej przyjrzeć się tak często wyszydzanemu w Polsce przez przeciwników metod naturalnych i niekonwencjonalnych efektowi placebo.

niedziela, 6 marca 2011

Bardzo ważny krok w kierunku humanizacji polskiej medycyny

Bezpośrednim impulsem do pomysłu tego posta, a także nowego bloga pt. Poprawiajmy klimat wokół polskiej medycyny było pojawianie się w ostatnim czasie coraz większej liczby prac poświęconych jakości komunikacji  pacjent - lekarz a także komunikacji wewnątrz samego świata medycznego.