Po wprowadzeniu w podstawy teoretyczne medycyny enegetycznej proponuję PT Czytelnikom zainteresowanie się trzema coraz popularniejszymi w świecie metodami autoterapii: EFT, TAT i EMDR. Są to metody bardzo proste i zadziwiająco skuteczne w leczeniu szerokiego wachlarza schorzeń, a do tego mało czasochłonne. Ich stosowanie stanowi nową szansę dla poprawy stanu naszego zdrowia. Gorąco zachęcam do lektury.
Podstawowym celem medycyny jest optymalizacja działań w trosce o zdrowie człowieka. Z jednej strony, nieustannie słyszymy zachwyt nad postępem nauk medycznych, a z drugiej coraz więcej głosów uzasadnionego niezadowolenia z jakości praktyki medycznej, mimo przeznaczania przez budżety państw ogromnych, stale rosnących wydatków na ochronę zdrowia. Dlaczego niemal na całym świecie tyle jest niezadowolenia z funkcjonowania służb medycznych? Powodów tego stanu rzeczy jest wiele, jedne wydają się być jawne i powszechnie zrozumiałe, inne głęboko ukryte przed opinią publiczną, a jeszcze inne są konsekwencją kierunków rozwoju nauk biologicznych.
Choć historia troski o zdrowie w różnych epokach, kulturach i kontynentach liczy sobie tysiące lat, zrodzona przed półtora wiekiem medycyna nazywająca się naukową zrywa z najlepszymi tradycjami dawnych medycyn rozwijających się w harmonii z Naturą. Czyni to w oparciu o mechanistyczny paradygmat kartezjańsko-newtonowski i zamiast szanować prawa natury, usiłuje naturę ujarzmiać.
czwartek, 29 grudnia 2011
piątek, 21 października 2011
Apel do Młodych Lekarzy w Polsce
Przygnębiony sytuacją w polskiej służbie zdrowia przed trzema miesiącami napisałem tekst pod tym tytułem i długo zastanawiałem się, gdzie go zamieścić. Po głębszej analizie doszedłem do wniosku, że nie zamieści mi go ani prasa medyczna ani media mainstreamowe, dlatego zwróciłem się w tej sprawie do Redaktora Naczelnego Nieznanego Świata listem następującej treści: Szanowny Panie Redaktorze, zdaje sobie sprawę, że tekst ten bardziej nadaje się do prasy medycznej lub ogólnej niż do Nieznanego Świata. Ponieważ jednak większość tych mediów bierze aktywny udział w propagandzie sukcesu kolejnych rządów, mogą nie mieć ochoty na taki tekst. Poza tym nie bez znaczenia jest fakt, że Czytelnikami Nieznanego Świata jest wielu polonusów na całym świecie, żywo zainteresowanych funkcjonowaniem opieki zdrowotnej w Polsce. Drugim powodem przesłania go do Nieznanego jest fakt, że medycyna naturalna i niekonwencjonalna jest przypierana do muru nowymi działaniami prawnymi Unii a Nieznany niemal jako jedyny w naszym kraju z liczących się pozycji ocenia te działania jak na to zasługują. Ponadto w Polsce nie dość, że studentów medycyny dotychczas fatalnie kształcono w działaniach praktycznych, to jeszcze ostatnio prezydent podpisał ustawę znoszącą staż podyplomowy lekarzy. Boję się myśleć, do czego to doprowadzi. Najpewniej do dalszego, systematycznego pogarszania się stanu zdrowia Polaków, ale za to będzie więcej ludzi do leczenia, a przecież o to właśnie im chodzi. Myślę, że mamy prawo i obowiązek piętnować takie działania. Z wyrazami szacunku Eustachiusz Gadula
środa, 5 października 2011
A może pomoże Ogólnopolskie Porozumienie Pacjentów i Lekarzy?
Zastanówmy się, czy w sytuacji jaka panuje w polskiej służbie zdrowia porzekadła Nasze zdrowie w naszych rękach nie powinniśmy odnieść nie tylko do indywidualnej troski o własne zdrowie ale także do troski o zdrowie polskiej medycyny. Czynne podejście do poprawy jakości opieki medycznej w naszym kraju staje się zbiorową koniecznością Polaków, wynikającą z trwającej od dziesięcioleci zapaści tej, jednej z najważniejszych dziedzin naszego życia. W okresie komunizmu tłumaczono, że zła jakość funkcjonowania medycyny wynika z sytuacji ekonomicznej i z ogólnie niskiego poziomem życia w naszym kraju wyniszczonego wojną. Dlatego po rozpoczęciu procesu transformacji ustrojowej i związanych z nią wielu zmian mieliśmy prawo spodziewać się, że powoli ale systematycznie zacznie poprawiać się jakość opieki zdrowotnej.
piątek, 9 września 2011
Owoce Projektu Dekalogu działań medycznych
Z okazji obecnych wyborów parlamentarnych w internetowej prasie medycznej pojawia się coraz więcej różnych informacji na temat polskiej służby zdrowia. Obok negatywnych opinii na temat niedawnej debaty telewizyjnej, poświęconej służbie zdrowia i licznych krytycznych ocen ostatnich poczynań minister Ewy Kopacz, pojawiają się także wzmianki na temat prób uzdrawiania polskiej medycyny. Moim zdaniem, od wielu lat wyrażanym w różnych miejscach i przy różnych okazjach wszystkie dotychczasowe próby działań w tym kierunku są przejawem walki o najczęściej niegospodarnie marnowane pieniądze i zmiany organizacyjne, bardziej służące decydentom służby zdrowia różnych opcji politycznych, niż pacjentom. Jeśli nawet nie są nastawione na wspomniane korzyści, to są bardzo ogólnikowe, enigmatyczne i mają niewiele wspólnego z istotnymi, merytorycznymi i niecierpliwie oczekiwanymi przez polskie społeczeństwo zmianami związanymi z poprawą jakości funkcjonowania polskiej medycyny, szczególnie z zakresu podstawowej opieki, z której najczęściej korzystają pacjenci.
A oto kolejny przykład tego typu działań pt. Dziesięć spraw pilnych świeżo opublikowany w Termedii:
W grudniu 2009 r. Instytut Spraw Publicznych rozpoczął realizację projektu „Co trzeba zmienić w systemie ochrony zdrowia. Realia i perspektywy koniecznych reform”. Prezentujemy raport w skrócie – jego rekomendacje wraz z uzasadnieniem.
Inicjatorem przedsięwzięcia był dr Piotr Krasucki, emerytowany lekarz i działacz społeczny, wieloletni członek Rady Ochrony Pracy. W seminariach eksperckich oraz w przygotowaniu opracowań uczestniczyli m.in. Marek Balicki – były minister zdrowia, Maciej Piróg – dyrektor Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, Zbigniew Religa (na początkowym etapie prac) i Wiesław Łagodziński – radca prezesa GUS, eksperci nauk medycznych, socjologicznych i ekonomicznych.
Oto dziesięć sformułowanych przez nich rekomendacji:
1. Uporządkowanie sprawozdawczości i statystyki.
2. Tworzenie polityki zdrowotnej opartej na rzetelnych danych.
3. Wprowadzenie nauczania zdrowia publicznego.
4. Usprawnienie podstawowej opieki zdrowotnej.
5. Reorganizacja Narodowego Funduszu Zdrowia.
6. i 7. Zmiany instytucjonalne i funkcjonalne.
8. Połączenie ubezpieczenia zdrowotnego z ubezpieczeniem chorobowym.
9. Wprowadzenie ubezpieczenia pielęgnacyjnego.
10. Zmiany w polityce lekowej.
Mimo upływu dwóch lat od teoretycznego rozpoczęcia realizacji tego projektu, jego owoce są niewielkie, a dolegliwości związane z chorobą polskiej medycyny są nadal dotkliwie odczuwane przez większość Polaków.
A oto kolejny przykład tego typu działań pt. Dziesięć spraw pilnych świeżo opublikowany w Termedii:
W grudniu 2009 r. Instytut Spraw Publicznych rozpoczął realizację projektu „Co trzeba zmienić w systemie ochrony zdrowia. Realia i perspektywy koniecznych reform”. Prezentujemy raport w skrócie – jego rekomendacje wraz z uzasadnieniem.
Inicjatorem przedsięwzięcia był dr Piotr Krasucki, emerytowany lekarz i działacz społeczny, wieloletni członek Rady Ochrony Pracy. W seminariach eksperckich oraz w przygotowaniu opracowań uczestniczyli m.in. Marek Balicki – były minister zdrowia, Maciej Piróg – dyrektor Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, Zbigniew Religa (na początkowym etapie prac) i Wiesław Łagodziński – radca prezesa GUS, eksperci nauk medycznych, socjologicznych i ekonomicznych.
Oto dziesięć sformułowanych przez nich rekomendacji:
1. Uporządkowanie sprawozdawczości i statystyki.
2. Tworzenie polityki zdrowotnej opartej na rzetelnych danych.
3. Wprowadzenie nauczania zdrowia publicznego.
4. Usprawnienie podstawowej opieki zdrowotnej.
5. Reorganizacja Narodowego Funduszu Zdrowia.
6. i 7. Zmiany instytucjonalne i funkcjonalne.
8. Połączenie ubezpieczenia zdrowotnego z ubezpieczeniem chorobowym.
9. Wprowadzenie ubezpieczenia pielęgnacyjnego.
10. Zmiany w polityce lekowej.
Mimo upływu dwóch lat od teoretycznego rozpoczęcia realizacji tego projektu, jego owoce są niewielkie, a dolegliwości związane z chorobą polskiej medycyny są nadal dotkliwie odczuwane przez większość Polaków.
czwartek, 8 września 2011
Mój komentarz do opinii FPZ
W pełni zgadzam się opinią Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie z 6.09.2011 oceniającą negatywnie telewizyjną debatę na temat służby zdrowia. Szkoda tylko, że i w tej opinii ani słowem nie wspomniano o potrzebie istotnych zmian merytorycznych w polskiej medycynie, które z powodzeniem można by rozpocząć właśnie od podstawowej opieki zdrowotnej. Zielona Góra leży blisko granicy z Niemcami, szkoda, że kierownictwo FPZ nie zauważa jak istotnie poprawiła się jakość opieki medycznej, a w jeszcze większym stopniu opinii pacjentów na jej temat w tym kraju po wprowadzeniu na szeroką skalę akupunktury.
Mój komentarz do ankiety i debaty telewizyjnej
Na krótko przed piątkową debatą telewizyjną (3.09.11) na temat służby zdrowia w Medycynie Praktycznej zamieszczono ankietę z propozycją odpowiedzi na parę banalnych pytań, związanych z funkcjonowaniu polskiej służby zdrowia, nie dając możliwości wypowiedzi, czy propozycji na temat innych, znacznie istotniejszych zmian. Podobnie sama debata telewizyjna ograniczyła się do dyskusji w stylu dotychczasowym, nic nie wnoszącej do konstruktywnej reorganizacji obecnego modelu funkcjonowania polskiej medycyny. A oto mój komentarz na łamach Medycyny Praktycznej do artykułu trafnie podsumowującego tę debatę.
czwartek, 18 sierpnia 2011
W obronie akupunktury
Poza wieloma niewątpliwymi sukcesami w różnych dziedzinach działalności medycznej, szczególnie wysokospecjalistycznej, polska medycyna słynie w świecie także z jednego z najniższych w Europie poziomów opieki medycznej i ze szczególnej niechęci do integracji metod medycyny konwencjonalnej z metodami naturalnymi i niekonwencjonalnymi. Wygląda na to, że naszych rządzących bez względu na opcję polityczną te dwie ostatnie sprawy raczej nie interesują, Natomiast różnego szczebla decydenci medyczni ciągle jeszcze są żywo zainteresowani kosztowną, wysokospecjalistyczną medycyną i związanymi z nią zabiegami operacyjnymi, czy inżynierią medyczną. W prasie medycznej i mainstreamowych mediach chełpimy się wieloma polskimi sukcesami na tym polu, nie bacząc na to, co dzieje się w podstawowej opiece medycznej i na styku lekarze rodzinni – lekarze specjaliści. Mas media co jakiś czas promują akcję zbierania środków na bardzo drogie zabiegi operacyjne, czy jedne z najdroższych na świecie leków, przeznaczonych dla wybranych, ciężko chorych pacjentów. To chwalebne i bardzo humanitarne ale czy także sprawiedliwe w stosunku do innych, podobnie ciężko chorych? Lansując modę na supernowoczesną i bardzo kosztowną medycynę jednocześnie w Polsce konsekwentnie ignoruje się wiele metod naturalnych i niekonwencjonalnych, dzięki którym można u wielu z tych chorych uzyskiwać bezpiecznie i znacznie taniej jeśli nie wyleczenie, to przynajmniej istotną poprawę. Prawdziwość tej opinii potwierdza praktyka medyczna przodujących krajów świata.
Subskrybuj:
Posty (Atom)